W Polsce rośnie liczba pacjentów z pierwotnym zapaleniem dróg żółciowych (PBC) – rzadką chorobą autoimmunologiczną wątroby, która może prowadzić do marskości, niewydolności narządu, a nawet konieczności transplantacji. Choroba najczęściej diagnozowana jest między 40. a 60. r.ż. i dotyczy głównie kobiet, które stanowią nawet 90% wszystkich pacjentów. Jak wynika z najnowszego rarportu „PBC – pierwotne zapalenie dróg żółciowych jako złożony problem kliniczny i społeczny” (przygotowanego w maju 2026 r. przez HTA Consulting), tylko w roku 2024 z opieki medycznej z powodu PBC skorzystało w naszym kraju ponad 5 tys. pacjentów. Mimo postępu w diagnostyce i leczeniu, choroba ta jest często rozpoznawana zbyt późno, a część pacjentów ma ograniczony dostęp do nowoczesnych terapii.
Jednym z pierwszych i najbardziej dokuczliwych objawów jest uporczywy świąd skóry. Z czasem pojawia się także przewlekłe zmęczenie, które może utrudniać codzienne funkcjonowanie. Chorobie mogą towarzyszyć również: suchość oczu i jamy ustnej, bóle stawów czy problemy ze snem.
Wprowadzenie nowoczesnego leczenia pierwotnej nefropatii IgA otworzyło nowe możliwości dla pacjentów narażonych na szybki postęp choroby. W praktyce ich dostęp do terapii jest jednak ograniczony – zależy nie tylko od wskazań medycznych, ale też m.in. od poziomu kontraktowania świadczeń i opóźnień w ich rozliczaniu. Część ośrodków warunkuje więc moment rozpoczęcia leczenia od czynników organizacyjnych i finansowych, co sprawia, że pacjenci nie mogą skorzystać z terapii, a ich choroba postępuje.
Pierwotna nefropatia IgA to przewlekła choroba nerek, w której dochodzi do odkładania się nieprawidłowych przeciwciał IgA w kłębuszkach nerkowych, odpowiedzialnych za filtrowanie krwi. Mimo że ma status choroby rzadkiej, to jest jedną z najważniejszych przyczyn niewydolności nerek, czego konsekwencjami są dializy lub konieczność przeszczepienia nerki. Pierwotna nefropatia IgA dotyka dwukrotnie więcej mężczyzn niż kobiet i zazwyczaj rozwija się pomiędzy 16. a 35. r.ż. Szacuje się, że w Polsce każdego roku diagnozuje się ponad kilkaset nowych przypadków. Choroba przez lata może rozwijać się bez wyraźnych objawów – diagnozowana jest późno, a do jej rozpoznania często dochodzi przypadkiem, podczas rutynowego badania moczu.
Stwardnienie rozsiane (SM) najczęściej rozpoznawane jest między 20. a 40. r.ż. Jeszcze niedawno diagnoza tej choroby oznaczała dla wielu pacjentek konieczność rezygnacji z planów macierzyńskich.Obecnie ta sytuacja zmieniła się diametralnie. Kobiety z SM mogą prowadzić aktywne życie, realizować swoje ambicje oraz bezpiecznie zostać mamami. Eksperci podkreślają, że SM nie jest przeciwwskazaniem ani do zajścia w ciążę, ani do karmienia piersią, a odpowiednio prowadzone leczenie pozwala bezpiecznie przejść przez cały proces – od planowania ciąży po okres poporodowy.
Z dostępnych danych naukowych wynika jednoznacznie, że stwardnienie rozsiane nie wpływa negatywnie na biologiczną płodność kobiet. Co istotne, choroba ta nie jest chorobą dziedziczną, a dzieci osób chorujących na SM nie mają automatycznie zwiększonego ryzyka zachorowania. Warunkiem bezpiecznego macierzyństwa jest dobre zaplanowanie ciąży oraz ścisła współpraca pacjentki z neurologiem i ginekologiem-położnikiem.
– Planowanie ciąży przy stwardnieniu rozsianym powinno być świadome i przemyślane. Bardzo ważne jest ustabilizowanie choroby przed ciążą. Oznacza to, że nie należy planować ciąży w okresie aktywnej choroby – gdy występują częste rzuty, progresja objawów lub aktywne zmiany w rezonansie magnetycznym. Przed ciążą wskazane jest wyciszenie SM, co można osiągnąć dzięki skutecznemu leczeniu immunomodulującemu. Najlepiej, aby okres stabilizacji choroby trwał przez około dwa lata poprzedzające poczęcie. Wówczas ciąża jest w pełni bezpieczna – mówi dr n. med. Katarzyna Kurowska z II Kliniki Neurologicznej oraz Poradni Specjalistycznej Przyklinicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
Co trzeci pacjent dializowany w Polsce ma cukrzycę. Jednak dziesiątki tysięcy chorych z cukrzycą typu 2 na intensywnej insulinoterapii nadal nie mają możliwości doboru sensora, który alarmuje o niebezpiecznym spadku cukru – także w nocy, zgodnie z indywidualnymi potrzebami klinicznymi i aktualną wiedzą medyczną. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Moje Nerki apeluje do Minister Zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy o pilną nowelizację rozporządzenia, która tę lukę usunie i pozwoli lekarzom wraz z pacjentami dobierać refundowane rozwiązania adekwatnie do potrzeb zdrowotnych – bez dodatkowych kosztów dla budżetu państwa. Apel dotyczy rozporządzenia z 29 maja 2017 r. w sprawie wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie. Postulowana zmiana miałaby zrównać warunki refundacji sensorów ciągłego monitorowania glikemii w czasie rzeczywistym (CGM-RT) i systemów monitorowania metodą skanowania (FGM) dla pacjentów z cukrzycą typu 2 na intensywnej insulinoterapii oraz kobiet w ciąży z cukrzycą.
Polskie Towarzystwo Medycyny Nuklearnej zainaugurowało tegoroczną edycję kampanii świadomościowej „Miesiąc medycyny nuklearnej”. W maju 2026 r. eksperci z zakresu medycyny nuklearnej prowadzą działania edukacyjne skierowane do opinii publicznej, środowisk medycznych oraz interesariuszy systemu ochrony zdrowia, przybliżając najnowszą wiedzę na temat procedur radioizotopowych. Zaprezentowano broszurę edukacyjną pt. „Medycyna nuklearna – o czym każdy powinien wiedzieć?”, w przystępny sposób odpowiadającą na najczęściej pojawiające się pytania związane z medycyną nuklearną.
– Zależy nam na tym, aby pacjenci w Polsce mieli co najmniej podstawową wiedzę na temat istnienia, bezpieczeństwa i skuteczności metod radioizotopowych, które pozwalają na wczesną i precyzyjną diagnostykę licznych schorzeń, a zwłaszcza onkologicznych, kardiologicznych, endokrynologicznych oraz neurologicznych. Chcemy przybliżać Polakom pojęcia, takie jak scyntygrafia, PET czy terapia izotopowa. Uświadamiać, że są one w polskiej medycynie nie tylko obecne, ale i skuteczne – wyjaśnia dr n. med. Andrzej Kołodziejczyk, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej.
8–9 czerwca 2026 r. w Krakowie odbędzie się V Zjazd Sekcji Kardiochirurgii Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Miejscem wydarzenia będzie Centrum Konferencyjne Fabryczna 13. Organizatorem Zjazdu jest Sekcja Kardiochirurgii Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego oraz Klinika Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.
Spotkanie będzie stanowiło okazję do wymiany wiedzy, doświadczeń oraz poglądów pomiędzy kardiologami, kardiochirurgami i kardioanestezjologami. W programie przewidziane są sesje naukowe oraz dyskusje sprzyjające pogłębionej debacie klinicznej i naukowej.
Informacje: https://vzskptk.syskonf.pl/
Według Krajowego Rejestru Nowotworów w 2023 roku w Polsce odnotowano 2424 przypadki guzów mózgu. Maj – miesiąc budowania świadomości na temat guzów mózgu – staje się okazją do nagłośnienia znaczenia wczesnego rozpoznawania objawów choroby. Fundacja Glioma-Center im. Hani Magiery prowadzi kampanię edukacyjną „Jak to?? Glejak?!”, zachęcając do większej czujności i lepszego zrozumienia sygnałów, które może wysyłać organizm.
– Glejak często nie daje jednoznacznych objawów, dlatego tak ważne jest, by nie ignorować sygnałów, które mogą sugerować chorobę. Naszym celem jest pokazanie, że czujność to wyraz odpowiedzialności za własne zdrowie. Jeśli coś nas niepokoi – warto to po prostu skonsultować z lekarzem – podkreśla prezeska Fundacji Glioma-Center Magdalena Magiera.
Do najczęstszych objawów, które mogą wskazywać na obecność guza mózgu, należą: nawracające bóle głowy, problemy z pamięcią i koncentracją, zaburzenia równowagi, zmiany w odczuwaniu bodźców zmysłowych, zaburzenia mowy i widzenia. Naszą czujność powinno obudzić występowanie dwóch lub więcej objawów jednocześnie i ich utrzymywanie się przez dłuższy czas.
Według danych NFZ nadciśnienie tętnicze dotyczy w Polsce blisko 11 mln dorosłych, czyli niemal co trzeciej osoby. Choroby układu krążenia pozostają przy tym główną przyczyną zgonów w Polsce i, wbrew powszechnemu wyobrażeniu, problem nie dotyczy już wyłącznie osób starszych. Nadciśnienie rzadko działa w pojedynkę. Najczęściej współwystępuje z innymi zaburzeniami metabolicznymi, w tym z podwyższonym poziomem cholesterolu. Te dwa czynniki ryzyka razem tworzą konfigurację wyjątkowo groźną dla naczyń: nadmiar LDL przenika do ścian naczyń krwionośnych, utlenia się i wywołuje stan zapalny, a ciśnienie mechanicznie przyspiesza ten proces. Efektem jest miażdżyca i rosnące ryzyko zawału lub udaru.
W 2026 r. American College of Cardiology i American Heart Association opublikowały zaktualizowane wytyczne dotyczące zaburzeń lipidowych, według których wynik cholesterolu LDL na poziomie 100 mg/dl (który jeszcze kilka lat temu nie budził większego niepokoju wśród pacjentów i lekarzy) może być już sygnałem ostrzegawczym.
W Polsce wciąż brakuje wystarczającej liczby specjalistów mających uporządkowaną, kompleksową wiedzę w zakresie leczenia ran przewlekłych. W odpowiedzi na rosnące potrzeby pacjentów Polskie Towarzystwo Leczenia Ran (PTLR) uruchamia Program Certyfikacji umiejętności lekarzy i pielęgniarek w zakresie leczenia ran trudno gojących się. Program obejmuje cztery obszary, w tym leczenie cukrzycowej choroby stóp. Proces certyfikacji jest wieloetapowy – obejmuje kursy online, egzamin teoretyczny, staż praktyczny w ośrodku referencyjnym oraz egzamin praktyczny przed komisją. Celem jest potwierdzenie rzeczywistych umiejętności klinicznych, a nie jedynie udziału w szkoleniu.
W przypadku stopy cukrzycowej brak bólu nie oznacza bezpieczeństwa. Uszkodzenia nerwów sprawiają, że pacjent może nie odczuwać urazu, a infekcja rozwija się bez wyraźnych objawów. W Polsce ok. 200–250 tys. osób chorych na cukrzycę zmaga się z raną stopy cukrzycowej. Co czwarty diabetyk w ciągu życia doświadczy owrzodzenia stopy.
Wiele chorób okulistycznych, w tym jaskra, przez długi czas rozwija się bez wyraźnych objawów, dlatego profilaktyka odgrywa tu istotną rolę. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jaskra jest jedną z głównych przyczyn nieodwracalnej utraty wzroku na świecie. Choruje na nią ponad 70 mln osób, a wielu pacjentów przez długi czas nie zdaje sobie sprawy z rozwijającej się choroby. Pacjenci często zauważają pogorszenie widzenia dopiero wtedy, gdy uszkodzenia nerwu wzrokowego są już zaawansowane.
– W początkowym okresie nie daje bólu ani nagłego pogorszenia widzenia. Wpływa też na zdolność oka do widzenia w ciemności i może utrudniać dostrzeganie rzeczy znajdujących się na bocznych krańcach pola widzenia, zanim pacjent sam zauważy jakiekolwiek problemy – mówi lek. Ewa Fluder, okulistka ze Szpitala Vital Medic w Kluczborku.
Lepra, czyli trąd, należy do najstarszych chorób znanych ludzkości i od wieków budziła ogromny lęk. Już w starożytnych tekstach religijnych i historycznych pojawiają się opisy zmian skórnych, które interpretowano jako znak choroby, nieczystości lub nawet kary boskiej. Ponieważ trąd był chorobą nieuleczalną, osoby nim dotknięte przez stulecia były izolowane od wspólnoty, a sama choroba stała się symbolem wykluczenia, cierpienia i nieuchronnej śmierci.
Bilastyna jest lekiem przeciwhistaminowym, wysoce selektywnym wobec receptora H1, pozbawionym działania sedatywnego, kardiotoksycznego, o wysokiej skuteczności w leczeniu pokrzywki oraz alergicznego nieżytu nosa i spojówek. Lek ten cechuje niska stała dysocjacji receptorowej i znikome powinowactwo do innych receptorów, dlatego liczba działań niepożądanych po stosowaniu bilastyny i placebo jest zbliżona. Bilastyna jest bezpieczna dla pacjentów z wieloochorobowością, w tym dla osób starszych. Poza tym lek ten charakteryzuje się szybkim początkiem działania i długim czasem jego trwania.
Stres, niewłaściwy sposób odżywiania oraz brak ruchu są przyczyną wielu problemów trawiennych. Niestrawność (dyspepsja) to zespół dolegliwości bólowych lub dyskomfortu w górnej części przewodu pokarmowego. Najczęściej objawia się poprzez uczucie pełności, zgagę, odbijanie, nudności, wzdęcia, kolki i nadmierną fermentację w jelitach. Kluczem do zdrowia jest zbilansowana, lekkostrawna dieta, która może złagodzić lub wyeliminować przykre dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Poprawę trawienia można osiągnąć również poprzez zmianę stylu życia oraz nawyków żywieniowych. W przypadku łagodnych objawów ze strony przewodu pokarmowego bardzo pomocne są: liść mięty, liść karczocha, kłącze kurkumy i kłącze imbiru. Zioła te ze względu na bogactwo związków biologicznie czynnych wykazują działanie ochronne na błonę śluzową żołądka i jelit oraz wspomagają pracę układu pokarmowego, a tym samym poprawiają jakość i komfort życia.
Zaburzenia lękowe należą do najczęstszych problemów zdrowia psychicznego i coraz częściej dotyczą osób w różnym wieku. Obok psychoterapii i leków syntetycznych rośnie zainteresowanie metodami naturalnymi o potwierdzonej skuteczności. Olejek z lawendy wąskolitnej (Lavandulae angustifoliae oleum) wykazuje działanie przeciwlękowe, co potwierdzają badania kliniczne. W dawkach 80–160 mg dziennie istotnie zmniejsza objawy lęku, poprawia jakość życia i jest dobrze tolerowany. Nie powoduje sedacji ani ryzyka uzależnienia. Standaryzowany olejek lawendowy może stanowić bezpieczne wsparcie w leczeniu zaburzeń lękowych.
Obecność migotania przedsionków (AF) wiąże się ze znaczącym zwiększeniem ryzyka wystąpienia zdarzeń zatorowych, w tym udarów mózgu. Zasady prowadzenia terapii przeciwkrzepliwej u pacjentów z AF znajdują się w wytycznych ekspertów Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) i Europejskiego Stowarzyszenia Chirurgii Serca i Klatki Piersiowej (EACTS) z 2024 r. Aktualnie zalecaną grupą leków przeciwkrzepliwych stosowanych w terapii większości pacjentów z AF są preparaty DOAC. Jednym z powszechnie stosowanych DOAC w Polsce jest rywaroksaban. Mechanizm działania tego leku polega na hamowaniu aktywności czynnika Xa. W leczeniu stosowana jest pełna dawka substancji czynnej (20 mg/dobę) lub dawka zredukowana (15 mg/dobę), którą stosuje się, gdy klirens kreatyniny wynosi 15–49 ml/min. W przypadku klirensu kreatyniny < 15 ml/min nie zaleca się stosowania rywaroksabanu. Badaniem, które doprowadziło do powszechnego stosowania rywaroksabanu w terapii przeciwkrzepliwej u pacjentów z AF, było badanie o akronimie ROCKET AF. Wykazano w nim skuteczność stosowania rywaroksabanu pod względem zapobiegania występowania udarów mózgu oraz innych incydentów zatorowych, a także stwierdzono, że jego stosowanie prowadziło do mniejszej częstości występowania krwawień śródczaszkowych i śmiertelnych krwotoków w porównaniu do warfaryny.
Na skróty
Copyright © Medyk sp. z o.o